Spojrzenie na łysienie, czyli dwie strony medalu

Marzec 19th, 2010 by a.m.
ysienie

Jedna strona medalu
Gdy człowiek budzi się któregoś ranka i zauważa, że dotknęło go łysienie, najpierw podchodzi do tego faktu z niedowierzaniem. Długo przegląda się w lustrze i zastanawia, czemu wcześniej tego nie zauważył. Potem przychodzi nieuchronna i dość smutna refleksja. Albo nadchodzi starość, albo przyszła jakaś poważna choroba. Obie te możliwości nie wyglądają dobrze i nawet trudno się zdecydować, która gorsza. Jeśli zaś chodzi o wygląd… też będzie źle. Mężczyzna się zmartwi, a kobieta przerazi. Na pewno łysienie nie poprawi jej urody.
W ostateczności nie chodzi jednak tylko o urodę, choć to zapewne ważny aspekt sprawy. Każdy z nas woli wyglądać lepiej niż gorzej. Dotyczy to w równej mierze mężczyzn, jak i kobiet. Dla mężczyzny zwykle łysienie androgenne nie będzie stanowiło aż takiego problemu, jak dla kobiety. Ją również może dotknąć tego typu łysienie w przypadku zbyt dużego poziomu testosteronu, jak również inne rodzaje opatrzone wspólną nazwą – łysienie.
O ile u mężczyzny testosteron jest jednym z ważniejszych hormonów, a jego konwersja w DHT czasami wywołuje łysienie, o tyle u kobiet hormon ten powinien występować w niewielkich ilościach, a gdy jest go więcej, organizm gorzej radzi sobie z nadmiarem i wówczas łysienie jest niemal gwarantowane. Organizacje badające poziom zdrowia społeczeństwa informują o niepokojącym zjawisku. Coraz więcej kobiet ma podwyższony poziom testosteronu. Istnieje obawa, że za kilka lat łysienie androgenne będzie tak samo częstym zjawiskiem pośród kobiet, jak dziś wśród mężczyzn. Ta perspektywa nie nastraja optymistycznie.

Druga strona medalu

To nie jedyna forma, jaką może przybrać łysienie. Jest ich znacznie więcej. Jak choćby łysienie bliznowaciejące. Mimo, iż łysienie pojawia się coraz częściej i nastręcza kłopotów już nie tylko mężczyznom, ale i kobietom, jest też druga strona medalu. Dzięki niej sprawa nie przedstawia się aż tak beznadziejnie.
Zanim popadniemy w rozpacz i będziemy rozważać, jak będą wyglądały ulice za kilkanaście lat, gdy większość z nas dotknie łysienie, musimy zdać sobie sprawę, że ciągle trwają zakrojone na dość szeroką skalę badania tego problemu.
Badania te przebiegają w dwóch kierunkach i wzajemnie się uzupełniają. Ich ostatecznym celem jest doprowadzenie do sytuacji, gdy łysienie przestanie już być problemem na szeroką skalę lub nawet zostanie całkowicie wyeliminowane. Nie będę ukrywał, że jest to cel dalekosiężny i trudno powiedzieć, czy uda się go kiedyś zrealizować. Daleki jestem od optymistycznych wizji z przed stu lat, gdy uważano, że rozum może rozwiązać wszystkie problemy ludzkości i przeniknąć wszelkie tajemnice wszechświata. Niemniej uważam, że możemy się do tego celu coraz bardziej zbliżyć i z czasem rzeczywiście łysienie będzie tylko marginalnym kłopotem. Coś podobnego, jak dziś katar. Przechodzi po tygodniu w większości przypadków.
Badania z jednej strony koncentrują się nad wykrywaniem przyczyn powodujących łysienie i w miarę możliwości ich eliminacji. Coraz częściej stosuje się profilaktykę zapobiegawczą zamiast leczenia skutków i choć nie jest to kierunek dający szybkie i widoczne efekty, w dłuższej perspektywie czasowej może okazać się kluczowy.
Drugi kierunek badań jest bardziej doraźny w swym zamyśle. Chodzi o znalezienie środków, które leczą łysienie u osób już nim dotkniętych. Z racji tego, że łysienie występuje w wielu postaciach, najczęściej poszczególne zespoły naukowców koncentrują się na jednej z nich. Zdarza się czasem, że preparat wynaleziony na jedno łysienie, z powodzeniem także leczy inny jego typ. Tak na przykład było ze specyfikami zawierającymi minoxidil.
Sporym przełomem było zastosowanie retinoidów, czyli pochodnych witaminy A. Próbuje się także leczenia za pomocą aparatury laserowej. Oprócz tego istnieje jeszcze wiele innych projektów, których trwania możemy się jedynie domyślać. Z wiadomych powodów nie publikuje się wyników trwających badań, póki nie zostaną ukończone i potwierdzone doświadczeniami.

Każdy medal ma dwie strony

Oto dwie strony medalu. Na jednej z nich łysienie maluje się jako przekleństwo, które w skrajnych przypadkach może zrujnować całe życie. Trudno pominąć fakt, iż dla wielu kobiet łysienie związane jest z poważnymi stanami depresyjnymi i załamaniem nerwowym. Reakcję tę wywołuje spadek poczucia własnej wartości, jak i pewna presja społeczna. Bowiem mimo wszystko ocenia się każdego z nas po wyglądzie, a dopiero potem zauważa się inteligencję i inne pozytywne cechy. Dotyczy to zwłaszcza pań, więc nie powinno nikogo dziwić, że łysienie może zrujnować życie.
Jest jednak druga strona medalu. Postępujące badania dają nadzieję. Już dziś łysienie o wiele łatwiej wyleczyć niż jeszcze kilka lat temu. Z czasem powinno być coraz lepiej. Starajmy się patrzeć częściej właśnie na tę stronę medalu.
4,79_S

No related posts.

Posted in wypadające włosy, zwalczanie łysienia

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.